Grand Theft Auto:Vice City- kochany kicz lat osiemdziesiątych!

GTA:Vice City, to jedna z najlepszych odsłon serii, a nawet jedna z najlepszych gier w historii. Vice City była równie przełomowa, co GTAIII, stanowiła naprawdę twórcze rozwinięcie poprzedniczki. I -co najważniejsze- oferuje wciąż najbardziej spójne doznanie ze wszystkich gier serii. Stało się to możliwe dzięki m.in. przeniesieniu akcji gry w kiczowate, ale wyraziste lata 80., kreacji prawdziwego miasta-tygla kulturowego- Miami (tu Vice City) i … postaci najsympatyczniejszego mafioso, z jakim mieliśmy dotąd do czynienia w grach.Bohaterem GTA:Vice City jest Tony Vercetti – mafioso z Liberty City, który po wieloletniej odsiadce trafia do raju na ziemi – na Florydę. Swój czas zamierza wykorzystać lepiej, niż leżąc na plaży czy jeżdżąc na wrotkach. W rzeczywistości jego celem jest uszczknięcie części kasy generowanej przez potężny, ale niescentralizowany światek przestępczy. Niestety, los mu nie sprzyja – niedługo po przybyciu do Vice City pieniądze powierzone mu przez Rodzinę zostają skradzione, a Tony zostaje sam na obcej ziemi, bez kontaktów i środków… Ale nie możliwości, dzięki czemu pracowity (dowóz pizzy, zarządzanie kolejnymi „biznesami”) Tony szybko zdobędzie nowych, możnych przyjaciół, by następnie z ich pomocą (a czasem po trupach) stworzyć własne imperium.Vice City jest jednak wyjątkowe nie tylko ze względu na fabułę, lecz jej bohaterów. Tylko tu spotyka się takie osobowości jak Candy „Jenna Jameson” Suxxx.Również sam Vercetti – głosu użyczył mu Ray Liotta- to niezapomniana postać. Dodatkowym atutem jest wspomniany już klimat lat 80., wprost zaczerpnięty z seriali pokroju „Miami Vice” i filmów jak „Człowiek z blizną”. bardzo dobra jest także wyrazista i nasycona w porównaniu do GTA III oprawa graficzna.Audio zaś… dość będzie powiedzieć, że to właśnie Vice City zawdzięczamy przypomnienie wielu, wielu hitów sprzed 20 lat. Pojawiły się wreszcie „używalne” motocykle i śmigłowce!Wszystko razem sprawia, że Vice City to wciąż pozycja nie do odrzucenia. A raczej- wciąż do zagrania!

Jedna odpowiedź do “Grand Theft Auto:Vice City- kochany kicz lat osiemdziesiątych!”

  1. wisienka Powiedział/a:

    ojaaa.. GTA to swego czasu było nawet moją miłością :)

Dodaj komentarz